„Nareszcie” – powiedział Vesperon, wysiadając z samochodu, w którym siedział, po czym ruszył w naszym kierunku.
Był wysokim mężczyzną. Miał długie, siwe, przylizane do tyłu włosy i nosił okulary osadzone na najzimniejszych, niebieskich oczach, jakie kiedykolwiek widziałam.
„Zakładam, że to spotkanie i tak musiało w końcu nastąpić, nawet gdybym próbował go uniknąć” – stwierdził Vesperon, idąc w moj






