W apartamencie panowała cisza. Vidar obejmował Vicky, gdy wychodzili na balkon z widokiem na miasto. Gdy ich czworo nowych gości udało się do łóżek i mieli pewność, że wszyscy śpią, on i Vicky poprosili Caine'a na rozmowę. Vidar wyczuwał emanującą z Vicky nerwową energię. Wiedział, że zależało jej, aby ta rozmowa poszła dobrze, ale wiedział też, że nie ma pojęcia, jakiego wyniku by sobie życzyła.






