Vidar zostawił Vicky w jej biurze i poprosił Simona, by przyszedł do niego za dwadzieścia minut. Kiedy Vidar podszedł do biurka panny Julien, uśmiechnęła się do niego i wręczyła mu kawę oraz pocztę.
– Dziękuję, panno Julien. Spodziewam się, że w nadchodzących tygodniach wymierzą nam kilka mocnych ciosów. Może wykorzystałaby pani część zaoszczędzonego urlopu i pozwoliła sobie i swojej przyjaciółce






