Klan zebrał się w dużej sali konferencyjnej wczesnym rankiem. Wszystko było gotowe. Weszli na scenę i spojrzeli po sobie. To było to, nadeszła chwila, w której mieli się dowiedzieć, ile z pozostałych wampirów do nich dołączy. Rodzice Vidara jako pierwsi przybyli razem z Mauritiusem i Brittą. Przynajmniej ktoś się z nami łączy – pomyślała Vicky. Następnie otworzyły się drzwi i dołączył do nich kole






