Vicky poczuła, jak Vidar odsuwa się, by zadzwonić do kuchni; kiedy odłożył słuchawkę, podeszła do niego.
– Nie musisz mnie przepraszać – powiedziała mu, gdy pociągnął ją w swoje ramiona. – Już nie jestem na ciebie zła. Wygląda na to, że nie potrafię się na ciebie gniewać – wyznała. Uśmiechnął się i pocałował ją w usta.
– Myślę, że wciąż muszę cię przeprosić. Powinienem ci powiedzieć, że przyjeżdża






