ELARA
Po południu, po lunchu, zdecydowaliśmy się spędzić trochę czasu na ich dachu. Widok stamtąd był urzekający, co sprawiło, że ucięłam sobie dwugodzinną drzemkę. Kiedy się obudziłam, niemal wstrzymałam oddech, bo twarz Dantego znajdowała się tuż przed moją. Wyglądało na to, że się we mnie wpatruje, próbując zapamiętać każdy centymetr mojej twarzy — cóż, to tylko moje przeczucie.
Ponieważ na dac






