ELARA była zaskoczona, gdy pewnego ranka zobaczyła Dantego i Serę.
— Dzień dobry, słoneczko! — przywitała ją Sera. Uśmiechała się, ale jej wzrok był przykuty do Dantego.
Sera podeszła do niej. — Julian idzie — szepnęła jej do lewego ucha.
Elara spojrzała na nią i skinęła głową.
— Dlaczego przyprowadziłaś ze sobą Dantego? — To był Julian, który właśnie podszedł i zatrzymał się obok Elary.
Sera unio






