BYŁA szósta rano, a Dante wykonywał swoje codzienne ćwiczenia – pieprzył kolejną seksowną kobietę, która wpadła mu w oko.
Po tym jak pił do piątej rano z Julianem, postanowił wynająć pokój w hotelu obok klubu. Kiedy miał już przeciągnąć kartę przez czytnik w drzwiach, podeszła do niego kobieta i zaproponowała coś, co uwielbiał.
Dawali sobie przyjemność od niemal godziny, a on z niecierpliwością pragnął pogrążyć w niej swój trzon.
Kobieta była bardzo aktywna, robiła wszystko, od lizania po ssanie. Dante stracił rachubę, ile razy doszedł w jej ustach.
– Lola…
– Lila – poprawiła go kobieta.
Uśmiechnął się drwiąco. – O, mój błąd – odparł i sięgnął do jej lewej piersi. Przyciągnął ją bliżej i brutalnie zassał sutek. Kobieta jęknęła i usiadła na jego wyrzeźbionym brzuchu.
Gdy ssał jej sutek, kobieta powoli poruszała biodrami, nie przestając jęczeć. Dante pchnął ją, pozwalając jej usiąść na jego dumnym członku.
– Ujeżdżaj go, mała – wykrztusił.
Kobieta zaczęła się ocierać, coraz szybciej i szybciej. Podnosiła się i opadała na niego, kręcąc biodrami.
– Ach… Ach… Ach! – jej jęki niosły się po wszystkich kątach hotelowego pokoju.
Dante, rozkoszując się chwilą, zaczął klapsować ją po pośladku. – Tak, mała. O tak! – zajęczał i sięgnął do jej podskakujących piersi. Chwycił je i masował okrężnymi ruchami, podczas gdy ona nie przerywała jazdy.
Po kilku sekundach oboje doszli. Tym razem Dante chwycił kobietę w talii i zamienili się pozycjami. Zaczął wbijać swoją twardość w jej wilgotne wnętrze i pieprzyć ją dokładnie tak, jak chciał.
Gdy był już blisko, kazał jej się położyć, by móc wziąć ją od tyłu. Kiedy oboje zajęli pozycje, ponownie zaczął pogrążać swój trzon w jej klejnocie.
– Ach! – kobieta jęknęła z bólu, gdy nagle wbił się w małą dziurkę obok jej skarbu. – T-to boli! – wykrzyknęła. Dante zdawał się jednak głuchy i kontynuował pchnięcia w jej odbyt, nie zważając na to, że kobieta zesikała się w pościel.
Skoro zdecydowała się na seks z Dantem Thorne’em, musiała znieść cały ten ból. Kiedy doszedł, ponownie wszedł w jej wnętrze i uderzał w nie swoją twardością.
Kobieta mogła czuć przyjemność przy każdym pchnięciu, ale ból, jaki zostawił w jej odbycie, pozostał z nią do końca sesji.
– Powinnaś się nauczyć i zawsze być przygotowana na seks analny. Faceci w dzisiejszych czasach uwielbiają tego próbować – oświadczył, gdy ją puścił. Zdjął prezerwatywę i wrzucił ją do czarnego plastikowego kosza.
Kobieta pokiwała głową. – Następnym razem…
– Kochanie, nie będzie następnego razu – przerwał jej i zaczął się doprowadzać do porządku.
– Ale przecież my dopiero… – kobieta nie dokończyła, bo uniósł rękę.
– Dante Thorne nie robi tego dwa razy z tą samą kobietą. W każdym razie dzięki za towarzystwo. Byłaś świetna, poza tym brakiem przygotowania na to, co mnie interesuje.
Kobieta uniosła brew, owijając się kołdrą. – Seks analny?
Dante skinął głową i uśmiechnął się. Miał już sięgnąć po swoje bokserki leżące blisko kobiety, gdy nagle został zaskoczony.
Kobieta szybko chwyciła jego nabrzmiały członek i wsunęła go sobie do ust; teraz jego trzon znajdował się już w jej ciepłym gardle.
Spojrzał w górę i zamknął oczy. „Wygląda na to, że chce więcej”, pomyślał.
Ponieważ podobała mu się ta niespodzianka, spojrzał w dół i chwycił kobietę za włosy, podczas gdy ona nie przestawała go ssać.
– Hmm… – mruknął, przygryzając dolną wargę.
Podobało mu się, jak jej język wiruje wokół członka i jak liże jego czubek. To było bardzo satysfakcjonujące. Zwłaszcza gdy sięgnęła do jego jąder i zaczęła je ssać.
By dotrzymać jej tempa, zaczął powoli pchać w jej usta, aż ruchy stały się coraz szybsze, co doprowadziło ją niemal do zakrztuszenia. Po raz kolejny tego rana doszedł w jej ustach.
Patrzył, jak kobieta zlizuje resztki jego soków językiem i wypija każdą kroplę. Na jego ustach pojawił się przebiegły uśmiech. Gdyby miał ocenić, ile wypiła, mogłoby to być około jednej czwartej szklanki o pojemności 90 ml.
Kobieta spojrzała w górę, napotykając jego wzrok. – Więc możemy to powtórzyć następnym razem?
Dante uśmiechnął się szeroko. – Nie.
– A-ale… jestem dobra, podobało ci się – wykrztusiła, brzmiąc desperacko.
Dante ucisnął nasadę nosa. Dlaczego kobiety zawsze błagały go o kolejną sesję? Zaczynał mieć dość tych wszystkich kobiet.
„To przestań je wszystkie pieprzyć”, krzyknął głos w jego głowie, co sprawiło, że pokręcił tylko głową.
Świetnie!
Po tym jak się ubrał, zostawił kobietę i wrócił do swojego apartamentu. Bardzo potrzebował odpoczynku. Był wyczerpany po przeleceniu pięciu kobiet z rzędu.
Musiał też odwiedzić lekarza. Ponieważ niemal codziennie sypiał z innymi kobietami, bał się, że może złapać jakąś chorobę. Dlatego odwiedzał lekarza raz lub dwa razy w tygodniu.
Lekarz był zarazem jego przyjacielem, więc rozmowa o jego uciechach łóżkowych nie była krępująca.
Kiedy dotarł do budynku, w którym mieszkał, zaparkował samochód i wsiadł do windy, by wjechać na swoje piętro.
Nie był jednak sam w windzie. Obok stała kobieta – na oko po czterdziestce, ale wciąż piękna, mimo że była zajęta stukaniem w telefon.
Dante udał kaszlnięcie, by zwrócić jej uwagę, i udało mu się. Spotkał się z jej wzrokiem i po kilku sekundach przyciągnął ją do siebie. Ujął jej twarz w dłonie i zaczął zachłannie całować jej usta.
Kobieta ugryzła go w wargę, co zmusiło go do puszczenia jej.
– Jak ty… – nie dokończył, bo kobieta mocno chwyciła go za krocze i mrugnęła do niego.
– Jesteś przystojny, słodziaku. Ale chcę cię tylko poinformować, że jestem mężatką. – Zaraz po tych słowach winda się otworzyła, a ona wyszła na zewnątrz. – Nigdy więcej tego nie rób… nikomu! – krzyknęła, gdy drzwi zaczęły się zamykać.
Dante zaklął pod nosem i przetarł twarz dłonią.
To było nieco upokarzające.






