PO KILKU minutach przed nimi podjechał samochód Juliana i wydarzyła się kolejna dziwna rzecz. Sera otworzyła jej tylne drzwi.
Elara postanowiła to jednak zignorować.
— Jedźmy…! — wykrzyknęła triumfalnie Sera.
— Nie wiem, co się dzieje i dlaczego oboje zachowujecie się teraz tak dziwnie — Elara przerwała ciszę panującą w samochodzie.
Julian i Sera spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się.
Po kilku sek






