BYŁO piątkowe popołudnie, zaraz po zajęciach, gdy Elara i Sera wybrały się w odwiedziny do swoich domów rodzinnych. Ponieważ to Sera miała samochód, najpierw odwiozła Elarę.
"Wejdź chociaż na szklankę soku" — powiedziała, gdy wysiadła.
Sera opuściła okulary i uśmiechnęła się. "Następnym razem. Nie chcę widzieć tych małp w środku" — oświadczyła, rozśmieszając Elarę.
"W takim razie do zobaczenia w n






