Rozdział 49 – Życie za życie
Harper
Drzwi otworzyły się i, zgodnie z moimi przewidywaniami, powitała mnie twarz dr Ruther-Vance. Miała na sobie jedwabny szlafrok Eldrivane, a na jej twarzy malował się snobistyczny uśmiech – całkowite przeciwieństwo szczerej kobiety, którą zapamiętałam.
– Dr Aethel-Crest? – Kolana pode mną zadrżały, a ja walczyłam z chęcią wycofania się z powodu bólu w podbrzuszu.






