Rozdział 50 – Wybawca Jej Królewskiej Mości
Harper
– Jak to jest być teraz bezradną, luno? Zabawnie, prawda? – stwierdziła Hilara, wciąż patrząc na mnie z góry. Jej drwiący głos ociekał pewnością siebie, tak podobną do głosu jej córki. Chciałam wybuchnąć, rzucić jej jakąś ciętą ripostę, ale stan, w którym się znajdowała, sprowadził mnie do roli jęczącego wraku człowieka.
Objęłam swój kurczący się






