< Harper >
Gdy mroczny pan się przedstawił, puścił moją talię i przeszedł obok mnie.
„Chodź ze mną” – powiedział, lekko wskazując głową w stronę podwójnych drzwi.
Nie miałam zamiaru ufać mu tak łatwo, zwłaszcza po tamtej groźbie, więc uniosłam brew i zapytałam: „Dokąd idziemy?”.
Zatrzymał się i spojrzał na mnie z uśmiechem na twarzy.
„Do ludzkich niewolnic” – odparł. „Biorąc pod uwagę troskę, jaką






