< Varick >
Harlok nie mógłby być bardziej przewidywalny. Pozostawał ukryty w cieniu, jakbym nie mógł wyczuć, gdzie jest, ale wyczułem. Wyraźnie widziałem go opartego o kolumnę na drugim piętrze, tuż przy wielkich schodach, patrzącego na mnie tymi swoimi mdłymi, czerwonymi wampirzymi oczami.
Potępiał moje zachowanie, co? Jakbym dbał o uprzejmości.
„Wolałbyś, żebym zamiast tego sprowadził moją armię






