PUNKT WIDZENIA ELARY
Garnek przede mną syczał, gdy gulasz bulgotał, a gęsty zapach ziół i mięsa wypełniał małe pomieszczenie, aż zaczął osiadać na moich ubraniach i włosach. Mieszałam powoli, obserwując unoszącą się parę; moje dłonie były zajęte, choć ciało błagało o odpoczynek. Ciepło ognia biło mi w twarz i, po raz pierwszy, czynność gotowania wystarczyła, by uciszyć moje myśli.
– Zgodnie z ocze






