PUNKT WIDZENIA ELARY
Mój żołądek boleśnie się skurczył, ale zachowałam milczenie. Voktor niczego nie tłumaczył, nawet na mnie nie spojrzał, po prostu czekał, wciąż trzymając w dłoni mokry od krwi sztylet.
Zgodnie z jego poleceniem, zbliżyłam się do Raelyn.
Zareagowała niemal natychmiast, wzdrygając się gwałtownie. Łańcuchy zadzwoniły, gdy próbowała się szarpnąć w tył. „Nie! Nie dotykaj mnie!” wrza






