PERSPEKTYWA ELARY
– Wasza Eminencjo, nie musi Pani tego robić – powtórzyła Gwyneth, trzymając mnie pewnie pod łokieć, gdy szłyśmy korytarzem. – Dopiero co się Pani obudziła. Ciało może wydawać się sprawne, ale to nie znaczy, że jest gotowe na taki wysiłek.
– Znam swoje ciało – odparłam, starając się zachować spokojny głos, mimo że przy każdym kroku pod żebrami czułam tępy ból. – Gdybym nie mogła c






