~Perspektywa Vandera~
Przetoczyłem się na bok, ignorując palący ból w nodze, i nacisnąłem spust. Huk wystrzału był ogłuszający w zamkniętej przestrzeni. Kaelen szarpnął się do tyłu, gdy kula drasnęła go w ramię, ale nie zatrzymał się. On nigdy się nie zatrzymywał.
Poruszał się zbyt szybko; jego pazury szorowały o podłogę, gdy obrócił się i ponownie rzucił na mnie. Ledwo zdołałem uniknąć ataku, czu






