~POV Maeve~
W chwili, gdy gwałtownie otworzyłam oczy, moje dłonie powędrowały do brzucha – instynkt zadziałał jak siła natury. Jakby osłanianie brzucha mogło w jakikolwiek sposób chronić te maleńkie istoty rosnące we mnie przed szkodami, jakie mogło wyrządzić spadanie w bezdenną pustkę.
– Nic im nie jest – zapewnił mnie mój własny głos, jej głos. – Tak naprawdę nie spadłyśmy. Po prostu tak nam się






