~Perspektywa Maeve~
— Hej, zaczekaj! — krzyknęłam, starając się nie poślizgnąć, gdy skakałam z kamienia na kamień, próbując nadążyć za nią — a właściwie za samą sobą.
To było więcej niż dziwne.
Widziałam ją już wcześniej — tę drugą wersję mnie. Zazwyczaj, kiedykolwiek się pojawiała, robiła to wyłącznie po to, by ze mnie kpić, rzucać kryptami pełnymi nonsensu albo sprawiać, by moje życie stało






