~Perspektywa Vandera~
W pokoju zapadła grobowa cisza, mącona jedynie echem głosu Silasa, które unosiło się w powietrzu niczym drwina, oplatając nas duszącym uściskiem. Moje mięśnie napięły się odruchowo, a umysł już analizował każdy możliwy scenariusz, każdy potencjalny sposób, w jaki mogło to się potoczyć.
Przeniosłem wzrok z powrotem na Maeve. Wciąż siedziała na podłodze, jej sylwetka była sztyw






