~POV Vandera~
– Tak ma na pierwsze imię – powiedziała po prostu Sybil. – Juliet Beatrice Fontaine. Ale zawsze go nienawidziła. Twierdziła, że brzmi zbyt delikatnie. Zbyt miękko. Chciała czegoś, co ma w sobie więcej potęgi, więc zmusiła wszystkich, by nazywali ją Beatrice. Miała siedem lat, kiedy o tym zdecydowała. I wiedziałam, bez cienia wątpliwości, że jest jej pisane sprawowanie władzy.
Skomars






