~POV Maeve~
„Poważnie, nie znoszę cię. NIE ZNOSZĘ cię”.
Julian tylko roześmiał się głośniej. Jego śmiech był głęboki i bezczelny, jakby znajdował niekończącą się rozrywkę w moim cierpieniu. Całkowity brak skrupułów sprawił, że moja wilczyca zawarczała z frustracji, a ja musiałam fizycznie powstrzymywać się przed rzuceniem się na niego przez tę wąską przestrzeń, by zdrapać mu z twarzy ten protekcjo






