~POV Maeve~
„Nie możesz mówić poważnie!” – fuknęłam głosem ostrzejszym, niż zamierzałam. Ale twarz mojej matki pozostała beznamiętna, niewzruszona, co mogło oznaczać tylko jedno – mówiła poważnie.
Odwróciłam się w stronę Juliana, mrużąc oczy. Stał tam z założonymi rękami, wyglądając na aż nazbyt zadowolonego z siebie. „Co jej powiedziałeś?”.
Moja matka wydała z siebie krótkie kliknięcie językiem,






