~POV Vandera~
„Tym razem naprawdę to skopałeś”, powiedziała Sienna, a jej głos przeciął nocne powietrze niczym ostrze. „I na pewno o tym wiesz, bo tym razem nie poprosiłeś mnie o pomoc”.
Nie odrywałem wzroku od fontanny. Moje dłonie spoczywały na kolanach, palce miałem mocno zaciśnięte, ale nie poruszyłem się. Po prostu patrzyłem, jak woda marszczy się w łagodnym świetle księżyca, próbując zatraci






