~POV Vandera~
Cisza.
Absolutna cisza przez dokładnie dwadzieścia sekund.
A potem, jakbym niemal widział ten uśmiech, którego zawsze nienawidziłem — ten, który kierował do Maeve, jakby posiadał cząstkę niej — Silas w końcu przemówił.
„Myślę, że możemy pominąć uprzejmości. Spotykaliśmy się wystarczająco wiele razy, Wasza Wysokość”.
Nic nie powiedziałem.
Jego głos niósł tę irytującą, swobodną pewność






