~Punkt widzenia Maeve~
Wola walki uciekła ze mnie w jednej chwili.
Sloane ledwie oddychała, jej klatka piersiowa unosiła się i opadała zbyt szybko, zbyt nierówno. Krew spływająca po jej nogach odcinała się jaskrawo od jej bladej skóry, stanowiąc makabryczny kontrast dla wody zbierającej się pod nami.
Moje instynkty zadziałały, zanim zdążyłam pomyśleć. Podeszłam do niej, wyciągając rękę. — Sloane…






