~Punkt widzenia Maeve~
Vander.
To był Vander.
Ta potężna smuga futra, ten ciężar, który uderzył w Caleba — to był on.
Ledwie byłam w stanie to przyswoić. Serce waliło mi tak mocno, że aż bolało, a moje ciało zastygło w miejscu, w którym Caleb przed chwilą niemal mnie zabił. Wszystko wokół mnie było chaosem. Statek kołysał się pode mną, wiatr wył, a ocean rozbijał się o burty.
A potem —
Kroki. Cięż






