~POV Maeve~
Uczucie déjà vu uderzyło we mnie niczym pociąg towarowy i nagle wróciłam prosto w środek chaosu mojego udawanego ślubu z Vanderem. Tylko że tym razem było gorzej.
A może chaos był porównywalny.
W sali wybuchło czyste pandemonium. Goście krzyczeli, krzesła zgrzytały o marmurową podłogę, gdy ludzie odpychali je na boki w desperackiej próbie ucieczki, a ciała napierały i potykały się we w






