~Perspektywa Maeve~
— Naprawdę mnie to nie obchodzi — powiedziałam w końcu, a mój głos był zimny, gdy dotarło do mnie, że to Kaelen za wszystkim stoi. Teraz wszystko nabrało sensu, prawda? Dlaczego wcześniej nie poskładałam tego w całość?
Kaelen zawsze tam był — idealny przyjaciel, ten, którego nikt by nie podejrzewał, bo to przecież Kaelen. Miły facet, który trzymał się boku Vandera niczym cień.






