~Perspektywa Vandera~
— Kaelen? Co to... co się dzieje? Dlaczego tu jesteśmy? — Annalise musiała również wyczuć zmianę w nim, bo jej ton był przepełniony czystą konsternacją.
Ale ja nic nie mówiłem. Po prostu wpatrywałem się w niego, zastanawiając się, kiedy to wszystko się zaczęło. Jego rysy twarzy wyglądały dokładnie tak samo. Tak samo, jak znałem je od dziecka. Nawet z tą całą grą, z tymi słowa






