~Perspektywa Maeve~
Nie mogłam przestać się uśmiechać. To było tak, jakby moja twarz na stałe zastygła w tym samym uśmiechu, z którym obudziłam się dwa dni temu, po tym jak Vander i ja o mało nie spaliliśmy kuchni. Zapomniałam o zwęglonych resztkach naszego niedoszłego śniadania, ponieważ usłyszałam te słowa — właśnie te słowa.
„Kocham cię”.
Nie obchodziło mnie, czy powiedział to w przypływie chwi






