W końcu wróciliśmy do domu watahy. Hazel pokazała mi mój pokój na drugim piętrze. Pres i Blair udali się na czwarte, gdzie on miał teraz kwaterować. Im częściej widziałam ich razem, tym bardziej byłam pewna, że on stąd nie wyjedzie. Cieszyłam się jego szczęściem, ale jednocześnie było mi smutno, że tracę towarzysza podróży. Może ona zechce pojechać z nami? Położyłam torbę na łóżku i rozejrzałam si






