Punkt widzenia: Blake
– Masz, stary – powiedział Corbin, podając mi szklankę whisky z lodem. Właśnie przyszedłem do jego gabinetu, upewniwszy się wcześniej, że Aria leży wygodnie, a Hazel Mercer wie, co ma robić.
– Cholera, bracie – westchnąłem, biorąc spory łyk i opadając na kanapę. – Naprawdę będziemy musieli zorganizować tę konferencję tutaj?
– Nie, potrzebujemy neutralnego gruntu. Miałem nadzi






