Rozdział 105 Czyżby?
Cyrus jako pierwszy przywitał księcia. „Książę Davianie, minęło sporo czasu od naszego ostatniego spotkania. Pozwól, że przedstawię ci moją mate, królową Kaelie”.
Wzrok Daviana przeniósł się z króla na królową. Zgodnie z etykietą sięgnął po dłoń królowej, która pozwoliła mu ująć ją w swoją dłoń i ucałować wierzch, zanim ją puścił. „To zaszczyt, Wasza Miłość”. Cyrus obserwował






