Cyrus był zdenerwowany, wchodząc do sali balowej. Jego mate tu była, musiała tu być, a przynajmniej miał taką nadzieję. Idąc w stronę tronu, musiał się powstrzymywać, by nie ruszyć natychmiast na jej poszukiwanie. Serce mu waliło. Wygłosił przemówienie, starając się, by było jak najkrótsze, byle mieć to już za sobą.
Gdy muzyka zaczęła grać, poczuł ten zapach, za którym tak tęsknił. Truskawki i wan






