Rozmowy z rodzinami były dla Cyrusa rozdzierające. Ich łzy wbijały się niczym noże w jego serce, ale wiedział, że musi pozostać silny i pozwolić im na sobie polegać. Jako król miał obowiązek przedkładać potrzeby swojego ludu nad własne. Każdą stratę brał głęboko do siebie.
Rozmawiał z rodzinami zmarłych jedna po drugiej. Cierpliwie czekał, aż ich płacz nieco ucichnie, zanim odchodził. Śmierć jego






