Kaelie nie mogła się na niczym skupić przez resztę dnia. Myślała tylko o Cyrusie. O tym, jakie w dotyku były jego usta na jej własnych...
Nie mogła się już dłużej powstrzymywać. Pragnęła go. Potrzebowała go. Poszła prosto do jego gabinetu, zapominając o konwenansach; minęła sekretarkę i weszła do środka. Ale pokój był pusty. Rozejrzała się, mając nadzieję, że go przeoczyła.
— Już wyjechał na patro






