Wchodząc do salonu, Kaelie trzymała głowę wysoko. Kilka kobiet już przybyło i przechadzało się po pomieszczeniu.
Te, które już tam były, przerwały swoje zajęcia, by powitać królową. Kaelie zajęła miejsce w centralnej części pokoju.
Drzwi na taras były otwarte na oścież, pozwalając wiatrowi poruszać firankami. W powietrzu czuć było lekki chłód, ale ciepło słońca sprawiało, że temperatura była zachę






