Czekanie zdawało się trwać wieczność. Zegar tykał, a minuty mijały. Kaelie raz po raz rozważała swoją decyzję, wielokrotnie podając ją w wątpliwość, gdy tak siedziała i czekała.
Zawsze starała się nie dostrzegać Daphne. Ignorować jej istnienie. Teraz musiała stawić jej czoła twarzą w twarz.
Kaelie siedziała w fotelu, dopóki nie usłyszała pukania do drzwi. Po nieśmiałości tego dźwięku poznała, że t






