— Nie — mówi Xander z lekkim grymasem. — To nie ma nic wspólnego z moim prawem do tronu, a wszystko z tym, co jest słuszne.
Obserwuję go przez chwilę, ważąc prawdziwość jego słów, szukając czegokolwiek, co mogłabym uznać za kłamstwo. Nie znajduję jednak nic, jakby nie miał nic do ukrycia. Może jest szczery i może jest kimś, komu mogłabym zaufać. Ale to nie znaczy, że powinnam to zrobić lub że to z






