*Raine*
— Wiem, o czym myślisz — odzywa się Willow za moimi plecami.
Wymaga to ode mnie całej siły woli, by tylko przewrócić oczami, a nie wydać z siebie poirytowanego jęku. Miałyśmy poruszać się w ciszy, ale chyba sama jestem sobie winna, zabierając kogoś, kogo nie znam. Z drugiej strony, właśnie dlatego ją wzięłam. Nie ufam tej fae.
— O tym, że powinnaś się zamknąć? — szepczę, posyłając jej mord






