*Reid*
Odsuwam materiał z jej nogi, walcząc z nią, gdy próbuje się wyrywać. Odpływa i odzyskuje przytomność w majakach, niezdolna odróżnić rzeczywistości od pobożnych życzeń. Na nodze nie ma otwartej rany, żadna kość nie przebija skóry, nie ma pęknięć tkanki – szukam przyczyny. Musi mieć infekcję. Gorączka jest astronomiczna, pot zalewa jej włosy i ścieka po czole, gdy walczy o oddech.
„Gdzie boli






