*Raine*
„Jesteś pewien, że wiesz, dokąd idziesz?” pytam Reida po raz milionowy w ciągu ostatnich trzech dni.
Jego mięśnie są napięte, każdy krok sprawia, że napinają się, jakby cierpiał. Robił minimalne przerwy, zatrzymując się tylko po to, by pozwolić mi rozprostować nogi. Dziecko spało, nie wydając z siebie ani dźwięku, żadnego jedzenia, żadnych mokrych czy brudnych pieluch.
„Tak, Raine”, mówi b






