Nawet nie patrzę za siebie, gdy obracam ją i brutalnie popycham do przodu. Nawet bez mojego likana potrafię biegać i to szybko. Rzadko zdarza mi się wycofywać. Do diabła, z tego co pamiętam, zdarzyło się to najwyżej raz czy dwa, ale teraz jest moment tak samo dobry jak każdy inny.
— Ruszaj się — warczę na nią, gdy zerka na mnie przez ramię. Jej oczy rozszerzają się i zaczyna biec sprintem.
Moj nog






