Wpatruję się w jezioro, to samo, dzięki któremu po raz pierwszy poczułam się jak w domu. Woda lśni w słońcu, a fale delikatnie uderzają o brzeg, gdy bryza tańczy na jej powierzchni. Minęły dwa tygodnie. Dwa tygodnie, odkąd moi tata i mama poświęcili życie. Dziś rano nie obudziłam się z płaczem, co w ciągu ostatnich tygodni jest dla mnie nowością.
— Jak się dziś czujesz, moja mała luno? — pyta Krav






