Kinsley
— Wszyscy do roboty! Nalia i Jasper, zajmijcie się kwiatami! Vance... tutaj, stół! Jest tyle do zrobienia! — krzyczała Rhiannon.
Przygotowania trwały od dni, a ona była tak zestresowana, by wszystko wypadło idealnie. Poświęciła mnóstwo czasu na organizację każdego szczegółu; była przekonana, że to wydarzenie stulecia, które inne watahy zapamiętają na lata.
— Mamo... proszę... — zaczął Zan,






