Zander
„Towarzyszka się nami opiekuje” – mówi Stryker.
„Tak, robi to wspaniale”.
„Czuję, że nas zaakceptuje. Naprawdę to czuję”.
„Nie poganiajmy jej, stary; potrzebuje czasu”.
Kinsley traktowała mnie w sposób, jakiego nigdy nie mógłbym sobie wyobrazić, opiekując się mną z takim oddaniem, że czułem, jakby moje serce miało zaraz wyskoczyć z piersi.
I muszę przyznać, że kusiło mnie, by całować jej do






