Kinsley
— Kins?
— Tak?
— Szukasz kogoś? Może Brantleya? — zapytała Brielle, gdy rozglądałam się po restauracji.
To był ostatni dzień pobytu Alfów tutaj. Czułam ulgę, ale jednocześnie dziwny dyskomfort. Nie wiedziałam dlaczego; przecież to było to, czego najbardziej pragnęłam, prawda?
Żeby wyjechali, żeby Fairhaven stało się znów normalnym, zwyczajnym miasteczkiem, w którym nic się nie dzieje, z da






