Kinsley
Słyszę dźwięk własnego oddechu i bicie serca huczące mi w uszach. Moje dłonie drżą i są spocone, gdy ściskam pistolet.
Odkąd weszłam na teren Lunastone, poczułam w sobie nową siłę, jakby wyłoniła się inna Kinsley.
Mój alfa wyrzucił mnie po raz drugi, tym razem po to, by mnie chronić. Jednak jestem tutaj, bo mogłam, bo miałam absolutne prawo tu być. W końcu to była moja wataha.
Teraz rozumi






